Na cmentarz parafialny do Dąbrówki udają się przedstawiciele ŚZŻAK i samorządu koneckiej gminy. Na grobach Jana Zbigniewa Wroniszewskiego i Józefa Kazimierza Wroniszewskiego składają wiązanki i zapalają światła pamięci. W Alei Katyńskiej pod dębami dedykowanymi ludziom pochodzącym z powiatu koneckiego, których Sowieci wymordowali w lesie katyńskim, również zapłonęły znicze. Światła pamięci zapalono także na symbolicznej mogile kapitana Władysława Raginisa na koneckim cmentarzu.
Przed Koneckim Wrześniem mieszkańcy odwiedzają liczne miejsca, gdzie przelana została krew polskich żołnierzy, zapalając światła pamięci o tych, którzy walczyli o naszą przyszłość. Tak było również w 2026 roku. Główne uroczystości odbywają się na cmentarzu. O innych miejscach i ludziach pamiętamy duchowo.

Na cmentarzu w Dąbrówce bracia Wroniszewscy leżą w oddzielnych, sąsiadujących ze sobą zwykłych, ziemnych mogiłach. Jedną porasta zielony bluszcz, drugą zdobią kwiaty. Honorowi obywatele Końskich, znakomici historycy, kronikarze nocy okupacyjnej, konspiracyjni żołnierze spod znaku Armii Krajowej.
Kwiaty składali zastępca burmistrza Końskich Krzysztof Jasiński, prezes ŚZŻAK Lucjan Górecki, wiceprezes ŚZŻAK Tomasz Słoka i Marian Karbownik.
Prawdopodobnie 3 listopada 1943 roku, po powrocie II Zgrupowania w lasy niekłańskie, „Konrad” ze „Zniczem” zostali zwolnieni na zimowe „meliny”. Udali się do Szarbska nad Pilicą.
23 grudnia 1943 r. zostali aresztowani na „melinie” w Szarbsku podczas jednej z niemieckich obław. Przewieziono ich do więzienia w Końskich, a następnie do Gestapo w Radomiu.
12 marca 1944 roku Wroniszewskich wysłano do niemieckiego obozu koncentracyjnego KL Gross-Rosen. Trafili do filii KL Auschwitz w Świętochłowicach – KL Eintrachthütte. 4 grudnia 1944 roku wywieziono ich do KL Mauthausen, a 28 grudnia 1944 r. pieszo wysłano do KL Gusen II.
Pracowali tam w sztolniach Góry Sant Georgen, gdzie produkowano Messerschmitty. Niezwykłe jest, że razem przetrwali trudy wszystkich obozów. Katorga Wroniszewskich skończyła się 5 maja 1945 roku, gdy oswobodziły ich amerykańskie oddziały.
Losy braci Wroniszewskich znane są doskonale z licznych książek dokumentujących okupacyjną noc, zwłaszcza na Konecczyźnie. Józef i Jan Wroniszewscy byli związani z Końskimi. Uczęszczali do Gimnazjum im. Stanisława Kostki, a po wybuchu II wojny światowej zaangażowali się w działalność konspiracyjną, najpierw w strukturach Związku Walki Zbrojnej, a następnie Armii Krajowej.
Końskie były dla nich miastem, do którego przy każdej okazji wracali. Współtworzyli Konecki Wrzesień, który wciąż jest świętem Końskich i Ziemi Koneckiej.
Wybuchła wojna. Kapitan Władysław Raginis nie wracał do domu. Stanisław Morawski razem z teściową, żoną i córką Haliną w 1939 roku trafił pod okupację sowiecką. Gdy dowiedzieli się, że mogą zostać deportowani na wschód, uciekli do niemieckiej strefy okupacyjnej, do Gubernatorstwa, i osiedlili się w Końskich.
Maria Morawska pracowała w przychodni lekarskiej Kasy Chorych, jej mąż w Koneckim Zarządzie Leśnictwa. W Końskich urodziła się córka Krystyna i syn Władysław.
Podczas obrony Wizny przed 40 tysiącami Niemców stanęło 720 żołnierzy dowodzonych przez kpt. Władysława Raginisa oraz jego zastępcę, por. Stanisława Brykalskiego. Oficerowie złożyli przysięgę, że żywi nie oddadzą bronionych pozycji.
Obrona ostatniego punktu oporu – bunkra dowodzenia na Górze Strękowej – trwała aż do wyczerpania zapasów amunicji. Wówczas Raginis, około godziny 12 w południe 10 września, rozkazał swoim żołnierzom złożyć broń i oddać się do niewoli.
Sam, ciężko ranny, dopełnił słów złożonej przysięgi. Pozostał na stanowisku dowodzenia i popełnił samobójstwo, rozrywając się granatem.

Kpt. Władysława poszukiwała siostra Maria. Otrzymała urzędowe zawiadomienie z Biura Informacyjnego PCK, że brat zmarł pod Wizną. Nie dowierzała tym tragicznym wieściom.
Świadkowie opowiedzieli jej, że pochowani byli we trzech w jednej mogile: razem z porucznikiem Stanisławem Brykalskim oraz nieznanym żołnierzem.
Nadeszła jesień 1943 roku. Maria umarła na tyfus nabyty od leczonego pacjenta w przychodni w Końskich. Tydzień po oficjalnym zakończeniu wojny, w 1945 roku, umiera matka Genowefa. Obie spoczęły na cmentarzu parafialnym w Końskich.
Decyzją rodziny na pomniku dopisano epitafium dla Władysława. Losy rodziny Reginis i bohaterski kapitan Władysław Reginis-Raginis, obrońca spod Wizny, wplotły się w historię Końskich.

W Alei Katyńskiej, pod dębami dedykowanymi konecczanom, którzy życie oddali w Katyniu, wspominani są ludzie urodzeni w powiecie koneckim. Życie i losy rzuciły ich w różne regiony. Spotkali się w Katyniu i tam zakończyli swoje życie.
Zamordowani zostali: ppor. rez. Roman Stefan Żołędziowski, przodownik policji państwowej Marcin Banaśkiewicz, por. rez. Henryk Łazarz Ziółkowski, kpt. Stanisław Malicki, rez. PP Józef Sapieja, kpt. rez. Józef Jarecki, ppor. rez. Leon Słobodzian, post. PP (z posterunku w Nadziejowie) Wacław Domagała, przod. rez. (urzędnik) Franciszek Kowalski, mjr artylerii Stanisław Batycki, por. Szczepan Stanisław Boczek, ppor. rez. Edmund Nurczyński, post. PP (z posterunku w Skotnikach) Jan Majewski, przod. PP Józef Salata, post. Władysław Salata, st. post. Jan Stoiński, st. post. (z post. w Miedzierzy) Józef Woźniak, st. post. Józef Połeć, st. przod. Michał Sajewicz, post. Jan Kowalczyk, post. Henryk Łukaszewski, st. post. Jan Jankowski, st. post. (w post. Czermno) Stefan Klepaczewski, post. Władysław Dzwonek, st. post. (w Komendzie Powiatowej w Końskich) Marian Grabek, st. post. (post. w Stąporkowie) Wincenty Celejewski.
Posterunkowi policji: Franciszek Choiński, Jan Cupiał (post. w Radoszycach), Ignacy Dąbrowski, st. post. Aleksander Stangierski, st. post. Juliusz Sternak, st. post. Józef Tarabasz, st. przod. Aleksander Marceli Kędzierski, post. (komendy wojewódzkiej) Bronisław Wojciech Ślifiarski, st. post. (z posterunku Radzanów) Konstanty Gąszcz.
Podporucznicy rezerwy: Edward Podwysocki, Władysław Stępień, Władysław Gąsior, Stefan Lilpop, Tadeusz Augustyn, Ludwik Borek, Władysław Kawa, Ignacy Szewczyk, Stanisław Sekuła, Jan Lemisiewicz, kawalerii rez. Marian Jan Władysław Tarnowski, Kazimierz Fiutkowski, pilot Jan Bernard Rejecki, porucznik Jan Jakóbiec, st. straż. więziennictwa Franciszek Gąszcz, post. Jan Marian Kusiak, st. post. Wincenty Staroń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze