Reklama

Powstało Stowarzyszenie Nasz Dziebałtów. Dawne czasy, wspólne historie, spojrzenie w przyszłość

Grupa mieszkańców zafascynowana swoją miejscowością powołała Stowarzyszenie „Nasz Dziebałtów”. Za główny cel stowarzyszenie przyjęło wspieranie rozwoju lokalnej społeczności, poprawę standardu i jakości życia mieszkańców, wspieranie rozwoju infrastruktury społecznej i technicznej.

Założyciele

Inspiratorka i współtwórczyni Stowarzyszenia „Nasz Dziebałtów” Małgorzata Makuch informuje, że stowarzyszenia tworzyli: Stanisław Kuleta, Zofia Kuleta, Andrzej Nowak, Beata Zbróg, Grzegorz Makuch, Paulina Gąszcz, Damian Gąszcz, Karolina Kifer, Paulina Knez, Kamil Knez, Wioletta Bielecka, Jacek Sadzyński, Iwona Tomczyk, Małgorzata Makuch. W tym roku przystąpili: Agnieszka Karbownik, Anna Cholewińska, Stanisław Kuleta, Zofia Kuleta.

- W taki składzie osobowym podejmujemy decyzje o różnych przedsięwzięciach i działaniach. Wszyscy pracują na rzecz Naszego Dziebałtowa, co jest zaszczytem i wielkim wyrzeczeniem, licznymi trudności z jakimi przychodzi się zmagać. Ale takie pojęcie działań wcale ludzi nie odstrasza. Do swoich działań stowarzyszenie znalazło „przytulisko” w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Dziebałtowie. Korzystało również z miejscowej szkoły podstawowej. Strażnica posiada pomieszczenia w których można przygotowywać posiłki, jak te trenować ćwiczenia gimnastyczne jak to czynią ludzie trzeciego wieku realizując program „Senior w formie”. Prowadzić zajęcia grupowe z dziećmi, wreszcie spotykać się nad ustalaniem programów działania.

Reklama

Dla każdego

Stowarzyszenie Nasz Dziebałtów pisze programy, pozyskuje fundusze, za które aktywizuje i organizuje różnego rodzaju działania. Jak choćby wspomnienia historyczne w oparciu o dawne, choć może nie sprzed kilku wieków, ale nieodległych lat, jak to się na wsi działo.

Jak młodzi ludzie „jeździli” po drogach z fajerką na patyku, a nie co najmniej hulajnogą. Próbowano wrócić do tej dawnej konkurencji zawodów organizowanych spontanicznie przez dzieci. I wcale to nie było łatwym zadaniem, by żeliwny krążek z trzonu kuchennego, właśnie fajerkę biegnąc poprowadzić podtrzymując patykiem. Było dużo śmiechu, ruchu, wspólnej zabawy i odkrywania, że dawne gry potrafią wciągnąć bardziej niż niejeden telefon czy komputer.

Reklama

Pożegnanie wakacji

Wydarzenie na pożegnanie wakacji było kolejna okazją do integracji mieszkańców oraz spotkania pokoleń. W programie znalazły się warsztaty i zajęcia prowadzone przez instruktorów z Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni.

- Historie z dawnych czasów tworzyliśmy w ostatnią sobotę wakacji - opowiada Małgorzata Makuch. - To było wyjątkowe spotkanie pełne atrakcji, wspomnień, zabawy i odkrywania tego, jak wyglądało życie dawniej. W niezwykłą podróż w czasie zabrali nas instruktorzy z Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni. Dorośli tworzyli niezwykłe lalki motanki, seniorzy odkrywali świat haftów, włóczek i przeplotów. Dla wszystkich przygotowano występ teatrzyku kukiełkowego. Po warsztatach spotkaliśmy się przy ognisku, gdzie nie zabrakło dawnych gier i zabaw.

Reklama

Certyfikat pradziadka

Najmłodsi uczestnicy zdobywali Certyfikat Pradziadka, poznając dawne obowiązki związane z prowadzeniem gospodarstwa oraz sposoby spędzania wolnego czasu. Bo trzeba wiedzieć, że dziecko na wsi było niemal etatowym pracownikiem gospodarstwa rolnego. Nie poprzestawano na nadzorowaniu nad stadem gęsi, krowami pasącymi się na łąkach. Ale też dzieci pracowały przy zbiorach zbóż i wielu innych robotach na roli. Nie zabrakło również atrakcji dedykowanych całym rodzinom, które stworzyło przestrzeń do wspólnego spędzenia czasu, integracji mieszkańców oraz przekazywania tradycji kolejnym pokoleniom. Tradycyjne gry i zabawy mogą być atrakcyjne również dla współczesnych uczestników. Spotkanie zakończyło się wspólnym biesiadowaniem przy wiejskim stole z tradycyjnymi produktami oraz pieczonym dzikiem. Spotkanie miało być czymś więcej niż tylko przypomnieniem dawnych zwyczajów.

Reklama

Dziękujemy

Nasz Dziebałtów dziękuje wszystkim, którzy byli z nami i razem stworzyli piękne zakończenie wakacji! Stowarzyszenie ma nadzieję, co widać po niektórych zachowaniach ludzi, że powiększy swój stan osobowy. A jeśli nie, to chociaż mieszkańcy Dziebałtowa bezinteresownie pomogą w pracach społeczników Naszego Dziebałtowa i zaszczyca obecnością na organizowanych imprezach, spotkaniach, zabawach i kultywowaniu tradycji tego regionu koneckiej gminy. Zatem wiek to tylko liczba, a energia, uśmiech i chęć do działania nie mają metryki! Nie zwalniamy tempa - ruszamy dalej!

Finanse

Projekt jest sfinansowany ze środków Narodowy Instytut Wolności - Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego w ramach Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO na lata 2021-2030, którego regionalnym operatorem jest Fundacja imienia Stefana Artwińskiego.

Reklama

Fot. Nasz Dziebałtów

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/09/2026 08:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Konecki24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości