W Kompleksie Opiekuńczym „U Stępniów” w Koziej Woli, 31 sierpnia 2026 roku świętowano setne urodziny Jadwigi Kusińskiej. Przybyli znamienici goście. Był tort, kwiaty, życzenia i gremialne odśpiewane „Dwieście lat”.
Halina Grabarczyk, córka solenizantki opowiadała, że mama miała ciekawe, ale ciężkie życie. Urodziła się 28 sierpnia 1926 roku w Końskich. W tym powiatowym mieście przeżyła drugą wojnę światową, tu także wyszła za mąż za Józefa i urodziła swe pierwsze dziecko - syna Wiesława.

- W 1946 roku rodzice postanowili opuścić Końskie i udać się na tak zwane ziemie odzyskane - kontynuuje wspominki pani Halina. - Tato, z zawodu piekarz-cukiernik, szukał miejsca z piekarnią, by mógł ją prowadzić. Znalazł takie miejsce w okolicy Jeleniej Góry. Tam urodziłam się ja i mój brat Stanisław. Choroba mamy i porada lekarza, który zalecał zmianę klimatu, spowodowały, że po 20 latach rodzice z trójką dzieci powrócili do Końskich. Mieszkaliśmy w samym centrum miasta. Tata znalazł pracę w pobliskiej piekarni, mama, oprócz zajmowania się rodziną i domem, pracowała w hurtowni pończoch, potem w Termoplaście. Tato Józef był o 15 lat starszy od mamy, zmarł dość dawno. Ale warte pocieszenia jest to, że babcia Jadwiga doczekała się czwórki wnucząt, trójki prawnucząt i i jednego praprawnuczka.

- Zdrowe, domowe jedzenie, dbałość i troska o rodzinę, profilaktyka i ciężka praca - tak przebiegało życie mojej mamy - kontynuuje pani Halina. - Od czterech lat mama mieszka w domu opieki w Koziej Woli, gdzie znalazła oddane opiekunki i naprawdę dobre warunki.

W setnych urodzinach pani Jadwigi udział wzięli: burmistrz miasta i gminy Końskie Krzysztof Obratański, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego Danuta Augustyniak, kierownik koneckiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Jerzy Jakubowski. Burmistrz przywiózł odnaleziony akt urodzenia jubilatki, z którego wynika, że urodziła się w koneckiej dzielnicy Browary, a małe dziecko przyniósł do okazania ojciec, 28-letni Józef Dzwonnik wraz z dwoma świadkami. Chrztu udzielał dziewczynce ksiądz wikary Jan Wojtysiak. Kierownik Jerzy Jakubowski dostarczył zaświadczenie o przyznaniu stulatce specjalnego zasiłku finansowego.
Na zakończenie z akompaniamentem Bartka zebrani zaśpiewali dla pani Jadwigi „Dwieście lat” i poczęstowali się urodzinowym tortem. Do wszystkich życzeń jakie trafiły do jubilatki, przyłącza się TYGODNIK KONECKI - nie tylko 100, ale i więcej lat życia w zdrowiu, z uśmiechem na twarzy, bez trosk i kłopotów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze