Prywatne Muzeum Ludowe w Adamowie świętuje dwie dekady swojego istnienia czyli obchodzi porcelanowe gody, co symbolizuje trwałość, piękno oraz elegancję. I właśnie te atrybuty prezentowane są w Adamowie, u państwa Krawczyków.
W ramach obchodów jubileuszu 20-lecia Prywatnego Muzeum Ludowego w Adamowie, 3 sierpnia 2026 r. w kameralnej atmosferze odbyło się spotkanie przedstawicieli Zarządu Oddziału PTTK i Komisji Opieki nad Zabytkami w Końskich z właścicielami muzeum.

Magdalena Weber, prezes Oddziału PTTK w Końskich, przekazała list gratulacyjny właścicielom muzeum Teresie i Janowi Krawczykom, podkreślając nieoceniony ich wkład w dbałość o ocalenie tożsamości regionu. Zarząd Oddziału, jako partner obchodów Jubileuszu 20-lecia Muzeum w Adamowie, obdarował muzeum magnesami oraz okolicznościowymi kartkami pocztowymi, przedstawiającymi najciekawsze eksponaty muzeum, które trafią do odwiedzających.
Podczas spotkania dyskutowano o najcenniejszych eksponatach. Wśród nich szczególne miejsce zajmują listy Ewy Szelburg-Zarembiny, o których obszernie pisaliśmy na łamach TYGODNIKA. Ponadto ręcznie tkane stroje ludowe z przełomu wieków, rzeźby oraz rzadkie narzędzia, których przeznaczenie dla współczesnych bywa kompletną zagadką. Jubileusz był jednak nie tylko okazją do spojrzenia w przeszłość, ale też momentem na ogłoszenie planów na przyszłość. Twórca muzeum zdradził, że zamierza przygotować ekspozycję związaną z pszczelarstwem oraz rozszerzyć ofertę o warsztaty tematyczne dla szkół.
Podczas spotkania przedstawicieli koneckiego Oddziału PTTK z właścicielami i twórcami muzeum Teresą i Janem Krawczykami, były rozmowy o początkach ten nietuzinkowej instytucji. Właściciel muzeum - Jan Krawczyk ze wzruszeniem wspominał pierwsze kroki, jakie podejmował, by uratować od zapomnienia dawne sprzęty gospodarstwa domowego, stroje oraz narzędzia rzemieślnicze. - Szkoda było jakiegoś dawnego sprzętu, wykonanego przez właściciela gospodarstwa wyrzucić na śmietnik, na złom. Potem przybywało eksponatów, bo ludzie zobaczyli, że zmierzamy szanować, zachować takie im już zbędne rzeczy, więc przynosili. Posiadamy wiele różnych sprzętów, narzędzi, które ludziom na wsi pomagały żyć i ułatwić sobie pracę nad ujarzmianiem tej niezbyt bogatej gleby.
To, co zaczęło się jako prywatna kolekcja, dziś stanowi bogatą i spójną ekspozycję, która uczy kolejne pokolenia szacunku do tradycji.
Fot. Katarzyna Stępień
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze