Reklama

Uroczystość w Alei Katyńskiej. Nie zapomnimy o synach ziemi koneckiej zamordowanych na Wschodzie

W Końskich utworzono aleję obsadzoną dębami poświęconymi każdemu z poległych. To miejsce, gdzie oddaje się im cześć i hołd. Tegoroczne obchody odbyły się 30 kwietnia ostatniego dnia Miesiąca Pamięci Narodowej.

30 kwietnia 2026 r. w Alei Katyńskiej, spotkali się uczniowie koneckich szkół wraz ze swoimi nauczycielami, przedstawiciele samorządu i wielu innych ludzi, którym patriotyzm nie jest obojętny.

Uroczystość w Alei Katyńskiej. Pod dębami

Na spotkanie w Alei Katyńskiej, przybyli uczniowie klas starszych z Szkoły Podstawowej nr 1 i 2 w Końskich, Rogowa, Kazanowa, Modliszewic, Stadnickiej Woli, jak też dyrektorzy placówek, władze oświatowe miasta z Jarosławem Drzazgą, wiceburmistrzowie - Krzysztof Jasiński, Marcin Zieliński, przew. Rady Miasta Piotr Słoka, radni powiatowi, radni miejscy. Członkowie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej - Lucjan Górecki, Marian Kucharski, Grzegorz Włodarczyk, Alfred Kusztal.

Reklama

Ksiądz Jacek Wieczorek modlił się za tych co w 1940 roku zginęli na Wschodzie. Ksiądz kanonik Jacek Wieczorek poprowadził modlitwę dedykowana naszej częstochowskiej hetmance - Maryi. "Matko miłosierdzia i pojednania, przygarnij ich i oddaj Twojemu synowi. Daj nam łaskę życia godnego Tych, którzy zginęli za ojczyznę stając się ceną naszej wolności... Symbolicznie pod jednym z dębów złożyli kwiaty, a pod każdym młodzież zapaliła światła pamięci.

Szesnaście lat temu

Dodać trzeba, że Aleję Katyńską utworzyli w 2010 r. koneccy samorządowcy. Sadzili dęby. Każdy dedykowany jednemu mieszkańcowi dawnego powiatu koneckiego w granicach z 1939 r. (Przedborza, Szydłowca i Skarżyska), który zginął na Nieludzkiej Ziemi. Przed każdym z drzew w Alei Katyńskiej postawiono tabliczkę z nazwiskiem stopniem policyjnym lub wojskowym osoby zamordowanej przez funkcjonariuszy Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich. Wśród zastrzelonych 21 tysięcy polskich żołnierzy, policjantów, funkcjonariuszy państwowych, znalazło się ponad stu synów ziemi koneckiej.

Reklama

Żołnierze, funkcjonariusze, urzędnicy państwowi

Jesienią 1939 r. spośród przetrzymywanych w stopniu szeregowych i podoficerów w niewoli pozostało ok. 26 tysięcy. Skierowano ich do obozów pracy - rówieńskiego, krzyworoskiego, jeleno-karakubskiego i zaporoskiego. Innych jeńców, głównie oficerów, 8,6 tys. skoncentrowano w dwóch obozach - Kozielsku w obwodzie smoleńskim (obecnie kałuskim w Rosji) oraz Starobielsku w obwodzie woroszyłowgradzkim (obecnie ługańskim na Ukrainie). Policjantów, żandarmów, funkcjonariuszy Straży Więziennej, żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP) i Straży Granicznej, urzędników państwowych, osadników wojskowych, zidentyfikowanych agentów służb wywiadowczych i oficerów kontrwywiadu w liczbie ok. 6,5 tys. zgrupowano natomiast w obozie w Ostaszkowie w obwodzie kalinińskim ( twerskim w Rosji).

O historii idei Miesiąca Pamięci Narodowej, a także w skrócie o historii powojennej Polski, znakomicie w historycznym ujęciu opowiedzieli uczniowie Zespołu Placówek Oświatowych w Stadnickiej Woli: Lena Rogalska, Julia Trzcińska i Franek Bąk. Po przemówieniach oraz krótkiej lekcji historii zebrani zapalili znicze oraz złożyli wiązanki kwiatów przy tabliczkach, rozstawionych przy dębach pamięci wzdłuż Alei Katyńskiej.

Reklama

Śmierć zadana czerwonym ołówkiem

5 marca 1940 r. Biuro Polityczne Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) [WKP(b)] podjęło decyzję, by sprawy 14,7 tys. osób znajdujących się w obozach dla jeńców wojennych w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowieoraz 11 tys. aresztowanych, przebywających w więzieniach "zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi" rozpatrzyć w trybie specjalnym. Bez wzywania aresztowanych i bez przedstawienia zarzutów, decyzji o zakończeniu śledztwa i aktu oskarżenia", z zastosowaniem wobec nich najwyższego wymiaru kary - rozstrzelania. Na formularzach o skazaniu polskich oficerów, na skos kartki - komisarz NKWD Ławrientij Beria i jego zastępca Wsiewołod Mierkułow czerwonym ołówkiem napisali wyrok skazujący na śmierć!

Konecczanie oddali życie!

Jak udało się historykom ustalić, z powiatu koneckiego na śmierć na wschodniej ziemi wywieziono wielu konecczan. Zawsze musimy o nich pamiętać, by nazwiska utrwaliły się na zawsze. Zostali zamordowani, zadręczeni przez funkcjonariuszy Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich:

Reklama

ppor. rez. Roman Stefan Żołędziowski, przodownik policji państwowej Marcin Banaśkiewicz, por. rez. Henryk Łazarz Ziółkowski, kpt. Stanisław Malicki, rez. PP Józef Sapieja, kpt. rez. Józef Jarecki, ppor. rez. Leon Słobodzian, post. PP (z posterunku w Nadziejowie) Wacław Domagała, przod. rez. (urzędnik) Franciszek Kowalski, mjr artylerii Stanisław Batycki, por. Szczepan Stanisław Boczek, ppor. rez. Edmund Nurczyński, post. PP (z posterunku w Skotnikach) Jan Majewski, przod. PP Józef Salata, post. Władysław Salata, st. post. Jan Stoiński, st. post. (z post. w Miedzierzy) Józef Woźniak, st. post. Józef Połeć, st. przod. Michał Sajewicz, post. Jan Kowalczyk, post. Henryk Łukaszewski, st. post. Jan Jankowski, st. post. (w post. Czermno) Stefan Klepaczewski, post. Władysław Dzwonek, st. post. (w Komendzie Powiatowej w Końskich) Marian Grabek, st. post. (post. w Stąporkowie) Wincenty Celejewski. Posterunkowi policji: Franciszek Choiński, Jan Cupiał (post. w Radoszycach), Ignacy Dąbrowski, st. post. Aleksander Stangierski, st. post. Juliusz Sternak, st. post. Józef Tarabasz, st. przod. Aleksander Marceli Kędzierski,post. (komendy wojewódzkiej) Bronisław Wojciech Ślifiarski, st. post.(z posterunku Radzanów) Konstanty Gąszcz. Podporucznicy rezerwy: Edward Podwysocki, Władysław Stępień, Władysław Gąsior, Stefan Lilpop, Tadeusz Augustyn, Ludwik Borek, Władysław Kawa, Ignacy Szewczyk, Stanisław Sekuła, Jan Lemisiewicz, por. kawalerii rez. Marian Jan Władysław Tarnowski, Kazimierz Fiutkowski, pilot Jan Bernard Rejecki, porucznik Jan Jakóbiec. st. straż. więziennictwa Franciszek Gąszcz, post. Jan Marian Kusiak, st. post. Wincenty Staroń.

Wypada dodać, że o kilku z nich pisaliśmy obszernie. Podnosiliśmy ich zalety, umiłowanie Ojczyzny, wreszcie tragiczną śmierć. Oprawcom nie udało się ich nazwisk z naszej pamięci wymazać. Są, trwają, jak na żołnierskim posterunku.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/05/2026 10:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Konecki24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości