W niedzielę 22 marca, w wieku 100 lat, zmarł pułkownik Janusz Sermanowicz ps. "Dyzma". Był ostatnim żyjącym żołnierzem legendarnego oddziału Antoniego Hedy "Szarego" i uczestnikiem kluczowych akcji zbrojnych w powiecie koneckim. Region żegna Bohatera, który do ostatnich chwil pielęgnował pamięć o swoich towarzyszach broni.
Janusz Sermanowicz urodził się w 1926 roku w Skarżysku-Kamiennej. Jego droga do wolnej Polski rozpoczęła się bardzo wcześnie.
1942 rok: Jako 16-latek wstąpił do konspiracji (kolportaż prasy, meldunki). 1944 rok: Został łącznikiem cichociemnego mjr. Stanisława Krzymowskiego "Kostki", a następnie żołnierzem II batalionu 3 Pułku Piechoty Legionów AK pod dowództwem Antoniego Hedy "Szarego". Po wojnie: Kontynuował walkę w konspiracji niepodległościowej i Zrzeszeniu "Wolność i Niezawisłość". Życie cywilne: Zawodowo związał się z Lasami Państwowymi, pracując jako leśniczy w Majkowie. Działalność społeczna: Przez dekady angażował się w środowisko "Szaraków", był prezesem skarżyskiego oddziału WiN oraz aktywnym członkiem ŚZŻAK.
Pułkownik Janusz Sermanowicz zapisał się na kartach historii Ziemi Koneckiej jako postać fundamentalna. Jako żołnierz "Szarego" brał udział w jednej z najważniejszych akcji polskiego podziemia w regionie – rozbiciu więzienia w Końskich. To wydarzenie na stałe związało go z historią miasta, czyniąc go symbolem oporu i walki o wolność na Kielecczyźnie.
Działalność partyzancka "Dyzmy" w powiecie koneckim była niezwykle intensywna. Pułkownik walczył ramię w ramię z "Szarym" podczas potyczek pod Radoszycami, a także w akcjach w Wólce Plebańskiej i Trawnikach. Przeszedł cały szlak bojowy podczas Akcji "Burza". W sierpniu 1945 roku wziął także udział w głośnym rozbiciu więzienia Służby Bezpieczeństwa w Kielcach, uwalniając więzionych kolegów.
Mimo upływu lat, pułkownik Sermanowicz regularnie powracał do Końskich i okolic. Był postacią niezwykle aktywną w krzewieniu wartości patriotycznych – jako inicjator lekcji historii i spotkań z młodzieżą, wielokrotnie odwiedzał nasz region, by dawać świadectwo prawdzie. Jego misją było upamiętnianie miejsc walk oraz ludzi, z którymi dzielił partyzancki los. Współorganizował liczne uroczystości w miejscach starć 3. Pułku Piechoty Legionów AK, dbając o to, by historia nie została zapomniana.
Pułkownik Sermanowicz przez lata angażował się w odnajdywanie i upamiętnianie nieznanych wcześniej miejsc pochówków żołnierzy poległych w czasie wojny i w okresie powojennym. Za swoją niezłomną postawę został uhonorowany m.in. Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Walecznych oraz Nagrodą "Świadek Historii".
Jego śmierć to symboliczny koniec pewnej epoki dla mieszkańców Końskich, Radoszyc i całego powiatu, dla których pozostanie na zawsze wzorem patriotyzmu i oddania Ojczyźnie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze