19 kwietnia 2026 roku w Kolegiacie św. Mikołaja sprawowano mszę świętą koncelebrowaną w intencji śp. księdza profesora Marka Jagodzińskiego, który zmarł w poniedziałek wielkanocny 21 kwietnia 2025 roku.

W poniedziałek wielkanocny, 21 kwietnia 2025 roku, zmarł ksiądz profesor Marek Jagodziński.

19 kwietnia br. mszę świętą w intencji zmarłego w ubiegłym roku ks. prof. Marka Jagodzińskiego, pod przewodnictwem ks. prof. Ignacego Bokwy, koncelebrowali księża: Jacek Wieczorek, proboszcz parafii św. Mikołaja, Tomasz Janicki, proboszcz parafii MBNP, Grzegorz Potrzebowski i Tadeusz Petryka. Głównym celebransem był ks. prof. Ignacy Bokwa, kapłan jednej z parafii w Szwajcarii. Specjalnie przybył do Polski, do Końskich, by sprawować mszę świętą w intencji przyjaciela - ks. prof. Marka Jagodzińskiego.

Muzyczne wspomnienie inicjowała Fundacja Misja i Pamięć księdza Marcelego Prawicy, wychowankowie oraz przyjaciele z ruchu Światło Życie. Celebrze mszalnej towarzyszył zespół muzyczno-wokalny z parafii MBNP. Po zakończeniu modlitw zespół koncertował. Prezentował głównie utwory ks. Marka Jagodzińskiego, ze słowami jego pieśni i piosenek, a także inne utwory w transkrypcjach księdza Marka.

To była uczta dla ducha i serca słuchających, którzy nagradzali muzyków brawami.

W międzyczasie znajomi wspominali współpracę z ks. Markiem Jagodzińskim. Muzycy przyznawali, że trzeba było znakomicie posługiwać się instrumentem, żeby nie ranić słuchu księdza Marka. Ale zawsze zagraliśmy na tzw. "3 z dwoma", jak nas oceniał.
W Końskich 21 kwietnia 2025 roku, w wieku 69 lat, w poniedziałek wielkanocny, zmarł ksiądz profesor dr hab. Marek Jagodziński. Kilka lat sprawował posługę kapłańską w tutejszej parafii i kolegiacie pw. św. Mikołaja w Końskich. Kapłan diecezji radomskiej, pracownik Katedry Teologii Prawosławnej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, wykładowca Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu i członek watykańskiej Międzynarodowej Komisji Teologicznej.
W kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu odbyły się wieczorem, 23 kwietnia 2025 roku, uroczystości żałobne profesora w Katedrze Teologii Prawosławnej w Sekcji Ekumenizmu KUL i członka watykańskiej Międzynarodowej Komisji Teologicznej. W koncelebrze uczestniczyło ok. 120 kapłanów. 24 kwietnia 2025 roku spoczął na cmentarzu parafialnym w Sulisławicach, w rodzinnej parafii św. Józefa w Klimontowie w powiecie sandomierskim.
Ks. prof. Marek Jagodziński urodził się 29 stycznia 1956 roku w Klimontowie koło Sandomierza. Święcenia kapłańskie przyjął 22 maja 1982 roku po zakończeniu formacji w Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu, zwieńczonej pracą magisterską obronioną na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. W 2000 roku uzyskał licencjat z teologii, doktorat obronił rok później, a habilitował się w 2009 roku. W 2016 roku otrzymał tytuł naukowy profesora nauk teologicznych. Specjalizował się w teologii dogmatycznej. Pełnił funkcje sekretarza i skarbnika Towarzystwa Teologów Dogmatyków, a także kierownika Oddziału Radomskiego Polskiego Towarzystwa Teologicznego. Był pełniącym obowiązki dyrektora Instytutu Teologicznego UKSW w Radomiu, działającego pod patronatem Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Podczas mszy świętej w koneckiej kolegiacie homilię wygłosił ks. prof. Ignacy Bokwa.
Poza rozważaniami na temat ewangelii, wyjaśnianiem, jakie w nasze życie wnosi jej czytany fragment, zatrzymał się na twórczym życiu ks. prof. Marka Jagodzińskiego ps. Jagoda - dodał, bo tak żartobliwie i sympatycznie odnosili się do niego przyjaciele. Mówił, że ks. Marek stworzył nowy system teologiczny komunii i komunikacji. Tego terminu nie da się wyjaśnić w kilku słowach. Potrzeba bardzo długiego czasu i wywodu. Przez kilka lat swojej kariery kapłańskiej był wikariuszem parafii kolegiackiej św. Mikołaja w Końskich. Zajmował się pisaniem biografii ks. Marcelego Prawicy, który z Końskich wyjechał do Zambii i tam posługiwał ludziom, pomagał im w codziennym życiu. Życiorysy znaczących ludzi wiążą się, stykają, pracują na chwałę Pana Boga.
Potem ksiądz prof. Ignacy Bokwa wyłuszczał przymioty, jakie posiadał ks. Marek. Był mechanikiem, elektrotechnikiem, radiowcem, jednym słowem - wszechstronnym majsterkowiczem, a nadto kompozytorem, muzykiem, instrumentalistą, poetą i jedynie Bóg wie, czym go obdarzył na tę ziemską podróż.
- Napisałeś genialną pracę doktorską. Nie zmieniłem w niej ani kropki. Ojciec profesor Jacek Salij proponował ci nawet, żebyś napisał jakiś skromny doktorat, bo ty napisałeś rozprawę habilitacyjną. Stworzyłeś dzieło wielkie i oryginalne, teologię komunikacji. Idzie ono dalej niż personalizm, bo pokazuje, że Bóg komunikuje się nam, dając siebie i swoją miłość - zwracał się ks. prof. Ignacy Bokwa do nieobecnego fizycznie ks. prof. dr. Marka Jagodzińskiego. Przypomniał, że ks. prof. Kantyka mówił, iż bardzo często bywa tak, że poeta czy muzyk albo pisarz nie jest do końca rozpoznany za życia. - I myślę, że my też jeszcze nie mamy pełnej świadomości, obok jakiego formatu teologa mogliśmy na co dzień przebywać, z kim rozmawiać, dzielić posiłek i przyjaźnić się.
Po zakończeniu mszy świętej wspomniany zespół koncertował. Muzycy i wokaliści grali i śpiewali piosenki oraz pieśni z repertuaru, jaki przygotowywał ks. prof. Marek Jagodziński. Zawsze są na czasie, zawsze trwale związane z ludźmi, Kościołem, Panem Bogiem. Wraz z zespołem śpiewali wierni, którzy byli w kolegiacie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze