Reklama

ROGÓW. Marianna Armada obchodziła stulecie urodzin, chociaż jest siedem lat młodsza od Niepodległej

Pani Marianna Armada, obchodziła nie lada jubileusz - stu lat życia. Urodziła się 11 listopada w Niepodległej Ojczyźnie, ledwie siedem lat po jej zmartwychwstaniu. W uroczystościach urodzinowych udział wzięli członkowie rodziny jubilatki, jak też burmistrz Końskich Krzysztof Obratański i kierownik koneckiego oddziału Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Jerzy Jakubowski.

Urodziny pani Marianny Armady były równie ważne, jak 107 urodziny wolnej Polski.

Przyszła na świat 11 listopada

Pani Marianna przyszła na ten świat, jak nasza Niepodległej, 11 listopada.

Krzysztof Obratański, burmistrz Końskich odczytał akt urodzenia jaki sporządzono w kancelarii parafialnej u św. Mikołaja w Końskich. Akt urodzenia był opisem sytuacji, a nie wypełnianiem rubryk w narysowanym formularzu. Można było się dowiedzieć, kto zgłosił narodziny dziecka, kto został wybrany na chrzestną i chrzestnego małej Marianny. Ten skopiowany z tamtych lat dokument, burmistrz przekazał jubilatce. Natomiast Jerzy Jakubowski, kierownik koneckiego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, oprócz życzeń przywiózł także stałe świadczenie pieniężne.

Reklama

Przyjechali goście

Najpierw w kościele w Rogowie uczestniczyli we wspólnej modlitwie za zdrowie stulatki.

Potem ponad trzydzieści osób przeniosło się do Jeżowa, gdzie świętowano stulecie urodzin Jubilatki. Wszystkich powitała córka pani Marianny, Małgorzata Ksyk. Na tak ważną uroczystość przybyli goście z Wrocławia, Krakowa, Warszawy, a nawet, jak prawnuczka Julita i trzymiesięczna praprawnuczka Zosia, ze Szwajcarii. Były życzenia, kwiaty, tort i chóralne "Dwieście lat". Marianna była najmłodsza z rodzeństwa. Miała starszych braci Stanisława i Józefa.

Reklama

Marianna z Rogowa

Marianna Armada, z domu Jankowska, od urodzenia mieszka w Rogowie. Jej ojciec bardzo ciężko pracował fizycznie w kamieniołomach. Nama zajmowała się domem i gospodarstwem. Stulatka ma znakomitą pamięć. Wspomina wybuch II wojny światowej, wszak miała wtedy 14 lat. Te wojenne perypetie na trwale zawładnęły pamięcią jubilatki. Często wspomina tamte trudne czas, gdy z mamą i krową, tym najlepszym, najdroższym zwierzęciem jakie w domu posiadały uciekały do lasu. Ratowały siebie i zwierzę, które dawało im licencję na przeżycie.

Zatem Szanowna Pani Marianno, życzymy wielu lat życia w zdrowiu i szczęściu!

Reklama

Fot. archiwum rodzinne

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/11/2025 12:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Konecki24.pl




Reklama