Niemal cały zespół pałacowy w Końskich został generalnie odnowiony. Część zajmuje Urząd Miasta, część Biblioteka Miejska, a kilka pomieszczeń SOWA. Tylko dwa pawilony, które stoją po przeciwnej stronie ulicy Partyzantów, od bardzo dawna nie były remontowane.
Jak wiadomo, historia zespołu parkowo-pałacowego w Końskich sięga XVIII wieku. budowę zespołu pałacowo-parkowego zapoczątkował Kanclerz Wielki Koronny Jan Małachowski - dawny właściciel Końskich i dóbr „Końskie Wielkie”.
Końskie i jego mieszkańcy zawdzięczają Janowi Małachowskiemu wyjednanie u króla Augusta III praw miejskich w 1748 r. W tym właśnie czasie, kanclerz przystąpił do budowy swej rezydencji. Od głównego budynku miały rozchodzić się długie, otwarte galerie z tarasami, zakończone pawilonami. Jednak zakrojone na dużą skalę plany kanclerza, nie zostały w całości zrealizowane. Z planowanego zespołu wybudowano jedynie skrzydła i pawilony.

Główny korpus pałacu nigdy nie powstał. Niemniej po obu stronach ulicy wewnętrznej (obecnie ul. Partyzantów) stanęły bliźniaczo podobne pawilony. Dwa z nich zostały generalnie wyremontowane, zgodnie z zaleceniami i pod nadzorem konserwatora zabytków. Zaś kolejne dwa, po lewej stronie ulicy - wjeżdżając do miasta, od bardzo dawna nie widziały kielni, wapna, materiałów renowacyjnych.
Nie można było prowadzić ich renowacji, bowiem nie należały do miasta. W pierwszym przez długi czas mieściła się dyrekcja Koneckich Zakładów Przemysłu Terenowego, potem Koneckich Zakładów Narzędzi Gospodarczych, wreszcie jakimś sposób przytulisko znalazły kobiety, którym w życiu się nie układało. Aż przyszedł moment, że miasto zostało właścicielem pierwszego pawilonu, łąki obok Glorietty i kolejnego pawilonu. W tym budynku wciąż mieszkają ludzie, bo takie przeznaczenie zostało mu po zakończeniu II wojny przypisane. Nikt ich nie będzie eksmitował na czas remontu, ani po jego zakończeniu.
I przez ten czas, ściany zewnętrze pawilonu, tego gdzie była dyrekcja KZNG, były systematyczne malowane, a raczej zapaprane wizjami grafficiarzy, który dopiero co praktykowali w tej materii.
Zatem pawilony pałacowe przy ulicy Partyzantów to ostatnie budynki w zespole, które czekają na remont. Samorządowcy Końskich chcą sięgnąć po finanse z programu rewitalizacji, by odnowić pawilony, brakujący fragment historycznego założenia.

Jak informował Krzysztof Obratański, burmistrz Końskich, pieniądze na remont pawilonów mają pochodzić z funduszy unijnych. - Oczekujemy na rozstrzygnięcie postępowania konkursowego w sprawie rewitalizacji. Tym razem chcemy wyremontować dwa budynki pawilonów pałacowych po południowej stronie ulicy Partyzantów, drogi krajowej 42. Do tej pory gmina nie mogła ich kompleksowo wyremontować, w czasie, gdy remontowano cały zespół pałacowy. Kiedy przygotowywaliśmy poprzedni projekt rewitalizacji, ta część zespołu pałacowego nie była naszą własnością. Dopiero z chwilą gdy uregulowaliśmy sprawy majątkowe, mogliśmy objąć zleceniem projektowania i wnioskowania - wyjaśnia burmistrz.
Plan jaki był przygotowany na czas wznoszenia zespołu pałacowego, zakładał powstanie okazałego pałacu na wschód od kościoła - z głównym korpusem, galeriami, skrzydłami i pawilonami. Projekt nie został jednak w pełni zrealizowany. Ostatecznie powstały jedynie skrzydła i pawilony, otoczone niewielkim ogrodem w stylu francuskim.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze