Reklama

Obok zalewu w Antoniowie ruszyły odwierty geotermalne. Szukają wody zamiast ropy

W latach lat 60. XX wieku w Radwanowie wiercono otwór głębinowy w poszukiwaniu ropy naftowej. Ropy nie znaleziono, ale złoża geologiczne wskazywały na istnienie wód termalnych. Kilka dni temu, obok zalewu w Antoniowie stanęła wiertnica. Rozpoczęto wiercenie otworu w poszukiwaniu gorącej wody.

Skąd takie zainteresowanie wodami termalnymi rejonie Radoszyc, skoro dwa wcześniejsze odwierty, w Sielpi i Końskich nie przyniosły pozytywnych oczekiwań? Wód termalnych tam nie znaleziono.

Badawcze odwierty geotermalne

Tu należy dodać, że oba wcześniejsze odwierty zaliczono do odwiertów badawczych, a przy okazji miały dać odpowiedź, czy na dnie znajduje się gorąca woda. Oba odwierty tak w gminie Smyków jak i Końskie miały swoje znaczenie gospodarcze. Wodę w Końskich planowano włączyć do systemu grzewczego miasta, zaś w Sielpi na terenie gminy Smyków między innymi do celów leczniczych. Tu opracowano niemal z detalami wizję zbudowanie domów, szałasów itp. Obiektów, które w przyszłości byłyby znakomitym „źródłem” wód leczniczych. Podobnie jak w Uniejowie w Łódzkiem i Kazimierzy Wielkiej w województwie świętokrzyskim.

Reklama

Odwiert jest niezbędny

Michał Pękala, burmistrz Radoszyc utrzymywał, że kilka lat temu, tuż po zakończeniu napełniania wodą zalewu Antoniów, powstał projekt, którego efektem miało być poszukiwanie wód termalnych.

- Zgodnie z zasadami, cztery lata temu napisaliśmy wniosek o pieniądze z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. I ku naszej radości, okazało się, że wniosek uzyskał pozytywną opinię. Gmina Radoszyce otrzymała dofinansowanie w wysokości prawie 10 mln zł z programu „Racjonalne gospodarowanie odpadami i ochrona ziemi. Udostępnienie wód termalnych w Polsce”. To pokrywało 100 procent kosztów netto. VAT, który gmina zapłaci, będzie całkowicie zwrócony przez Urząd Skarbowy. Tak więc nie poniesiemy żadnych kosztów, a możemy zyskać bardzo wiele - informuje burmistrz. - Samorząd miejsko-gminny ma nadzieję, że nad zalewem Antoniów może powstać miejsce, f jak w Uniejowie i Kazimierzy Wielkiej, gdzie właśnie wody termalne zostały zaprzęgnięte do rozwoju turystyki. I jeszcze jedna uwaga - jeśli znajdziemy wodę o temperaturze 40-45 stopni Celsjusza, będziemy mogli przejść do dalszego etapu inwestycji. W tym momencie nadarza się okazja na pozyskanie pieniędzy z zewnątrz.

Reklama

Niektórzy wizjonerzy obserwują wyobraźnię i jako żywo widzą baseny z wodą termalną, inwestycje gastronomiczno-hotelarskie z całą infrastrukturą.

Do dolnego triasu

Robert Lisowski, zastępca burmistrza Radoszyc informował, że odwiert ma osiągnąć głębokość 1360 metrów.

- Na tej głębokości, według projektu, z otworu triasu dolnego powinniśmy się spodziewać złoża wód geotermalnych. Tolerancja projektu zakłada tutaj plus minus 10%, więc możemy docelowo pogłębić otwór lub go zmniejszyć, jeżeli w trakcie realizacji zadania wynik będzie wcześniej pozytywny. Projekt zakłada, że z otworu triasu dolnego złoża wód geotermalnych mają osiągnąć temperaturę 40-45 stopni Celsjusza, a średnio 43 i wydajność ma być 30 metrów na godzinę - podkreśla wiceburmistrz.

Reklama

Wiertło ruszyło

W południe 23 kwietnia 2026 roku obok wiertni zgromadzili się samorządowcy i wiertacze. Przybyli wielce zainteresowani efektami pracy wiertni: burmistrz Radoszyc Michał Pękala, Jacek Zaleśny, przewodniczący Rady Miejskiej, Monika Gworek, asystentka posłanki Agaty Wojtyszek, Paweł Bednarczyk, kierownik odwiertu i geolog Stanisław Szczurek, którzy wspólnie nacisnęli czerwony guzik.

Oprócz uruchamiających maszynę udział wzięli także udział mecenas Zygmunt Ptak, zastępca wójta Robert Lisowski, przedstawiciele magistratu, dziennikarze. Ta ekipa symbolicznym naciśnięciem rozrusznika wiertni uruchomiła maszynerię. A tym samym rozpoczęło się drążenie otworu o głębokości 1360 metrów. Z nadzieją, że świder dotrze do wody termalnej. Efekt zobaczymy za trzy miesiące.

Reklama

Za pieniądze NFGW

Cała inwestycja kosztować będzie ponad 12 milionów złotych, dofinansowanie z Narodowego Funduszu Gospodarki Wodnej w Warszawie to kwota ponad 10 milionów złotych. Pieniądze rządowe pokrywają pełną kwotę netto prac.

A jeżeli gorącej wody nie będzie? To otwór zostanie - jak i wcześniej planowano - otworem badawczym. Wreszcie trzeba wiedzieć, co się w ziemi kryje, jakie dobra materialne można z głębin wydobyć.

Fot. Inwestor

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/04/2026 18:21
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Konecki24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości