Reklama

Jak się ustrzec przed zaczadzeniem?

12/12/2016 21:09
  W Polsce w  sezonie zimowym 2015 – 2016  aż  50 osób zmarło w wyniku zaczadzenia. Przybyło podtrutych tlenkiem węgla z 2007 osób w sezonie grzewczym 2014 – 2015,  do 2229 osób  w kolejnym sezonie. W 70 procentach przyczyną śmierci ludzi jest zetknięcie się z dymami i toksycznymi produktami spalania jak tlenek węgla, cyjanowodór, chlorowodór.

Wyczerpana bateria

W Stąporkowie w marcu 2016 roku, w mieszkaniu budynku wielorodzinnego w pożarze zginał jego lokator – mówi kapitan Mariusz Czapelski, oficer prasowy KP PSP w Końskich. – W powiecie koneckim kilkoro ludzi podtruło się dymem. W jednym przypadku czujnik tlenku węgla wszczął alarm. Strażacy JRG pojechali do akcji. Okazało się, ze wyczerpała się bateria zasilająca czujnik,  a ten – zgodnie z założeniami producenta  – alarmował, by zwrócić na siebie uwagę i  wymienić baterie.

 Trucizny nie czuć

- Zapewne wszyscy wiedzą, że tlenek węgla, ten bezbarwny śmiercionośny gaz powstaje  podczas niepełnego spalania materiałów przy niedostatku tlenu. To samo tyczy się paliw płynnych, z gdzie w trakcie spalania powstaje CO. Tlenek węgla blokuje dostęp tlenu do  organizmu – zajmuje jego miejsce w czerwonych ciałkach krwi. W następstwie człowiek umiera. Zostaje uduszony, bo zabrakło w płucach i organizmie tlenu. Głównym źródłem zatruć w mieszkaniach jest niedrożna wentylacja, niesprawne kominy odprowadzające spaliny. Do objawów  zatrucia tlenkiem węgla zaliczyć trzeba duszności, bóle i zawroty głowy, wymioty, oszołomienia, przyspieszenie czynności serca i oddychania. Pierwszym elementem ratowania jest przewietrzenie domu. Należy wezwać straż pożarną i skorzystać z porady lekarza – podkreśla kapitan Czapelski za  apelem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, które zwraca uwagę na  niebezpieczeństwo w wyniku pożaru, zatrucia  ludzi tlenkiem węgla i innymi gazami.

Pożar na piętrze

Dzwoniąc do strażaków nie wolno pierwszemu się rozłączać, bo może dyżurny PSP będzie miał dodatkowe pytania w tej kwestii. Z mieszkania należy,  w miarę swoich możliwości, wyprowadzić dzieci i osoby niepełnosprawne. Zabrać dokumenty osobiste i lekarstwa.  Jeżeli to możliwe należy odłączyć zasilanie elektryczne, gazowe a od pieca stałopalnego usunąć wszelkie łatwopalne materiały.  Nie można dopuścić by pożar odciął nam drogę ewakuacji. Jeżeli pożar wybucha w  budynku wielorodzinnym, nie możemy mieszkania opuścić, należy wyjść na balkon położyć się, okryć grubym kocem  i czekać na pomoc.

Trzeba zapamiętać!

Warto zaopatrzyć się w czujniki dymu, tlenku węgla, gazu. Zamontowane w mieszkaniu ostrzegają o niebezpieczeństwie. O powstającym  pożarze czujnik zaalarmuje nas  głośnym dźwiękiem migającym światłem. Zwłaszcza nocą obudzi ludzi śpiących co  przyspieszy ewakuację. Czujnik tlenku węgla  "wywącha" najmniejszą ilość tego gazu.

Nim do pożarnemu w naszym mieszkaniu dojedzie straż, możemy gasić własnym sprzętem. Prawo nie nakazuje  posiadania w domu gaśniczy, ale warto ją mieć, bo niebezpieczeństwo wybuchającego ognia  można zgasić w zarodku. Najlepiej mieć gaśnicę oznaczoną  symbolami  ABC, a do kuchni symbolem. Dla własnego bezpieczeństwa kominy odprowadzające dym z paliw stałych czyścić należy co 3 miesiące, opalanych gazem lub paliwem płynnym co pół roku, a wentylacyjne raz do roku. Stosując się do wspomnianych ostrzeżeń, przestróg i zadań  zwiększymy swoje bezpieczeństwo.

 
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo Konecki24.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości