W nocy z 31 stycznia na 1 lutego 2026 roku, w Stąporkowie w garażu wybuchł pożar. Spalił się osobowy Peugeot, narzędzia stolarskie i elektronarzędzia. Ogień gasiło pięć straży pożarnych, 28 strażaków i druhów. Nikt nie odniósł obrażeń.

Alarm pożarowy został ogłoszony 1 lutego 2026 ok. godziny 1.16. W Stąporkowie przy ul. Piłsudskiego palił się garaż wolnostojący o wymiarach 10 x 5,5 m. Płomienie objęły cały obiekt. W garażu znajdował się osobowy Peugeot 308, elektronarzędzia oraz sprzęt stolarski.
Strażacy zabezpieczyli miejsce zdarzenia i trzema prądami wody natarli na ogień. Nieco wcześniej odłączyli zasila nie elektryczne. A w trakcie akcji w budynku wynieśli dwie butle propan-butan które schładzali woda. Po opanowaniu pożaru strażacy wynieśli nadpalone wyposażenie garażu i przelali wodą. Następnie budynek został sprawdzony kamerą termowizyjną. Spalił się samochód, budynek gospodarczy sprzęty i narzędzia. Przypuszczalną przyczyną pożaru było zwarcie w instalacji elektrycznej - informował nas mł. bryg. Mariusz Czapelski, oficer prasowy KP PSP Końskie.
Działania trwały ponad dwie godziny. Udział brały JRG Końskie, Miejska Ochotnicza Straż Pożarna Stąporków, OSP Czarna, OSP KSRG Odrowąż i OSP KSRG Niekłań. W sumie 28 strażaków. Temperatura powietrza wynosiła -17 stopni C. Po zakończeniu działań strażacy zabezpieczyli nawierzchnię drogi krajowej DK42 (ul. Piłsudskiego), na której w wyniku gaszenia ognia powstało oblodzenie. Teren zdarzenia przekazano właścicielowi z zaleceniem dozorowania.
Fot. OSP Czarna
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze