W dniach 20-27 października 2026 r. odbędą się w Pabianicach Mistrzostwa Świata w trójboju siłowym. W zmaganiach o światowy czempionat znowu wystartuje Edward Herkules Rożnowski, nasz legendarny siłacz.
Edward Herkules Rożnowski po raz kolejny będzie bronił tytułu mistrzowskiego, który - jak pamiętamy - zdobył przed rokiem w Balneário Camboriú, zwanym brazylijskim Dubajem.

Ten niesamowity współczesny Gladiator Sztangi ponownie wystartuje w kategorii Open, mając jak zawsze rywali młodszych od siebie o ponad 40 lat.
Herkules nie przejmuje się upływem czasu, gdyż dźwiga jak za dawnych lat. Ile podniesie w Pabianicach? Nawet sam tego nie wie. Jego muskulatura wytrenowana jest do perfekcji, ale wszystko zależy od tego, ile wytrzymają jego stawy i więzadła. W konkurencji ciągu martwego jest w stanie unieść na co dzień 240-250 kg, ale stawy kolanowe już tego nie wytrzymują.
- Gdy zabieram sztangę z pomostu, kiedy kolano nie boli, to ciężar 280 kg nie sprawia mi problemu. Tylko że na drugi dzień obydwa kolana są potwornie spuchnięte - mówi Herkules.
Przypomnijmy, że z tak spuchniętymi kolanami startował przed rokiem w Brazylii. Jak destrukcyjny jest to sport, świadczą operacje którym poddał się aż 9 razy. Czemu więc nadal to robi? Bo, jak twierdzi nasz siłacz: Sport, sztanga to moje życie, a zawody, rywalizacja z największymi na świecie, to żywioł, bez którego moje istnienie pozbawione byłoby najmniejszego sensu.
Herkules darzy Pabianice szczególnym sentymentem, ponieważ przed siedmiu laty tam właśnie na Mistrzostwach Europy zdobył brązowy medal.

- Byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, gdybym ten wynik powtórzył. Wtedy to zaliczyłem w trzecim podejściu 240 kg zdobywając brązowy medal - dodaje.

Wyjątkowym wydarzeniem tamtych ME było to, że naszego legendarnego siłacza do boju puszczał Dawid Stachurski, jego najlepszy wychowanek, mistrz, rekordzista świata. Tym razem do boju poprowadzi Herkulesa jego syn Michał, też były mistrz świata dopingując swojego ojca znanym okrzykiem: GAAAAAZ! Zatem będziemy pewni, że gdy Herkules chwyci sztangę swoim żelaznym uchwytem, da „gazu do dechy”.
- Wszystkich sympatyków sportów siłowych proszę: 23 października 2026 roku trzymajcie za mnie kciuki - apeluje Herkules.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze