W Wąglowie w gminie Stąporków, w wolnostojącym garażu, wybuchł pożar. Paliły się gazy techniczne. Brakuje wody do gaszenia, bo hydranty zamarznięte. Przybyła cysterna z wodą z JRG Kielce. Sytuacja jest niebezpieczna, bo z jednej butli ulatnia się acetylen, gaz palny, wysokowybuchowy.

Mł. bryg. Mariusz Czapelski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Końskich informował nas, że o godz. 9 do Stanowiska Kierowania PSP Końskie wpłynęło zgłoszenie o pożarze garażu wolnostojącego w Wąglowie, w gminie Stąporków. Wewnątrz garażu przetrzymywano butle z gazami technicznym, w tym z acetylenem, gazem służącym do spawania i cięcia stali.
Na miejscu w akcji gaśniczej udział bierze dziesięć 10 jednostek strażackich. Ponadto siły i środki spoza powiatu koneckiego. Jedna z butli jest uszkodzona i wydobywa się z niej acetylen. Druga znaleziona w głębi garażu jest na tyle okopcona, że trudno ustalić jaki w niej może być gaz. Na miejscu mamy cysternę z dodatkowym zapasem wody z JRG Kielce ponieważ wszystkie okoliczne hydranty są zamarznięte, a musimy być przygotowani na długotrwałe chłodzenie być może obu butli - podkreśla mł. bryg. Mariusz Czapelski.
W wyniku zdarzenia nikt z ludzi nie został poszkodowany. Jedyny budynek mieszkalny jest oddalony od miejsca pożaru o 50 metrów. Niemniej 5 osób zostało przewiezionych i tymczasowo ulokowanych w strażnicy Ochotniczej Straży Pożarnej w Niekłaniu.
Na miejscu jest burmistrz Stąporkowa Jarosław Młodawski, który niejako sprawuje nadzór nad cywilami i sytuacją jaka zaistniała w Wąglowie.
Do problemu wrócimy!
Fot. PSP Końskie
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze opinie