Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja również jestem mieszkańcem Końskich i z przykrością muszę stwierdzić że brak empatii zwłaszcza od osób które mają pomagać a nie straszyć i używać psychologicznych gierek jest tutaj na porządku dziennym o czym świadczy fakt jak przedstawiły się panie z opieki spolecznej. Nie spodziewałem się po ludziach na takich stanowiskach i zapewne z dość wysokim wykształceniem takiej kompromitacji i żenady.Szkoda jeszcze ze nie przysłał pisma z informacją że sprawa zajmie się ich prawnik.
Jestem mieszkanką okolic, w Końskich pracuję i codziennie robię zakupy. Na parkingu pewnego sklepu często można spotkać stałych bywalców. Czasem proszą o coś, czasem mają piwko. Panowie komentujący z pewnością znają tę sytuację od podszewki, a ja wiem tylko tyle, że Pana Jurka, w przeciwieństwie do tych innych, nigdy nie widziałam z alkocholem. Nigdy też nie widziałam, żeby kogokolwiek o coś prosił. Kojarzę go jedynie jako starszego Pana, który zawsze powoli pcha swój wózek, i ma psa, który mu zawsze towarzyszy i na niego czeka.
Jestem mieszkańcem okolic Końskich właśnie godzinę temu przejeżdżałem obok koneckiego sklepu m.in. z alkoholem stał tam też nasz bohater TV ale autografów to on nie rozdawał, co robił można się domyśleć wyobraziłem sobie sytuację pan Jerzy dostaje od gminy mieszkanie wyposażone w podstawowe sprzęty kuchnię np. gazową umywalkę, kabinę prysznicową WC. grzejniki oświetlenie nowe okna itd. w tak wyposażonym mieszkaniu oczywiście zjawiają się jego znajomi i w ciągu trwającej dwa tygodnie "parapetówki" całość wyposażenia znika w skupie złomu. Mylę się ? Pani Jaworowicz z dziennikarskiej rzetelności winna Pani przedstawić także taki bieg wydarzeń. Czym się Pani kierowała stawiając w złym świetle ośrodek pomocy społecznej ? Temu człowiekowi proponowano ośrodek pomocy "- odmówił. Dostaje pieniądze niewielkie ale jednak dostaje na co wydaje ? Dostaje paczki wątpię by gotował sobie obiady. Nie padło pytanie co on sam zrobił dla siebie by poprawić swój los. Nawet zebranych puszek po piwie nie zaniósł do skupu? On tak żyje na własne życzenie.
A ja się pytam gdzie byli Panowie Szczyrba i Pytlos jak wasz gość sprzedawał mieszkanie kilka lat temu na wódkę? Gdzie byliście jak połowa dziwek woziła się za pieniądze ze sprzedaży mieszkania taksówkami po całym kraju i gdzie byliście jak odsprzedawał węgiel z MOPS-u podarowany na zimę za kilka butelek wódki? Teraz widzicie efekty właśnie tego na co sam sobie zasłużył? Celebryci się k...wa znaleźli! Przypatrzę się teraz waszemu poszkodowanemu i zrobię zdjęcia jak będzie leżał na skwerku ujszczany/usrany od wódki. Cierpliwości
Ja również jestem mieszkańcem Końskich i z przykrością muszę stwierdzić że brak empatii zwłaszcza od osób które mają pomagać a nie straszyć i używać psychologicznych gierek jest tutaj na porządku dziennym o czym świadczy fakt jak przedstawiły się panie z opieki spolecznej. Nie spodziewałem się po ludziach na takich stanowiskach i zapewne z dość wysokim wykształceniem takiej kompromitacji i żenady.Szkoda jeszcze ze nie przysłał pisma z informacją że sprawa zajmie się ich prawnik.
Jestem mieszkanką okolic, w Końskich pracuję i codziennie robię zakupy. Na parkingu pewnego sklepu często można spotkać stałych bywalców. Czasem proszą o coś, czasem mają piwko. Panowie komentujący z pewnością znają tę sytuację od podszewki, a ja wiem tylko tyle, że Pana Jurka, w przeciwieństwie do tych innych, nigdy nie widziałam z alkocholem. Nigdy też nie widziałam, żeby kogokolwiek o coś prosił. Kojarzę go jedynie jako starszego Pana, który zawsze powoli pcha swój wózek, i ma psa, który mu zawsze towarzyszy i na niego czeka.
Jestem mieszkańcem okolic Końskich właśnie godzinę temu przejeżdżałem obok koneckiego sklepu m.in. z alkoholem stał tam też nasz bohater TV ale autografów to on nie rozdawał, co robił można się domyśleć wyobraziłem sobie sytuację pan Jerzy dostaje od gminy mieszkanie wyposażone w podstawowe sprzęty kuchnię np. gazową umywalkę, kabinę prysznicową WC. grzejniki oświetlenie nowe okna itd. w tak wyposażonym mieszkaniu oczywiście zjawiają się jego znajomi i w ciągu trwającej dwa tygodnie "parapetówki" całość wyposażenia znika w skupie złomu. Mylę się ? Pani Jaworowicz z dziennikarskiej rzetelności winna Pani przedstawić także taki bieg wydarzeń. Czym się Pani kierowała stawiając w złym świetle ośrodek pomocy społecznej ? Temu człowiekowi proponowano ośrodek pomocy "- odmówił. Dostaje pieniądze niewielkie ale jednak dostaje na co wydaje ? Dostaje paczki wątpię by gotował sobie obiady. Nie padło pytanie co on sam zrobił dla siebie by poprawić swój los. Nawet zebranych puszek po piwie nie zaniósł do skupu? On tak żyje na własne życzenie.