Rozkazem Naczelnego Wodza, generała Władysława Sikorskiego, 14 lutego 1942 roku powołana została Armia Krajowa – największa konspiracyjna formacja zbrojna w okupowanej Europie. W kolegiacie św. Mikołaja sprawowana była Msza święta w intencji AK i jej członków, poległych bohaterów i żyjących.
W jej szeregach walczyli także mieszkańcy powiatu koneckiego. W szczytowym okresie AK liczyła blisko 400 tysięcy żołnierzy, którzy w niezwykle trudnych warunkach prowadzili walkę o niepodległość Polski. Organizowali wywiad, sabotaż, dywersję i pomoc ludności cywilnej. Należy podkreślić, że historia podziemia niepodległościowego to nie tylko wielkie operacje i bitwy, lecz także tysiące lokalnych, często zapomnianych historii odwagi, poświęcenia i codziennej walki o wolność.
Na terenie naszego powiatu podziemie, wywodzące się z Służba Zwycięstwu Polski oraz Związek Walki Zbrojnej, skupiało się wokół Jana Stoińskiego "Brzozy", "Górskiego" i tworzyło aktywny Obwód Końskie.
Jak podają źródła historyczne, podziemie w Końskich i okolicznych wsiach zaczęło formować się już w 1939 roku, z silnym wpływem grupy mjr. Henryk Dobrzańskiego "Hubala". Młodzi ludzie uważali, że pójdą w bój tak jak Hubal ze swoimi żołnierzami. On miał wojsko wyszkolone w tym rzemiośle, naśladowcy dopiero raczkowali.
Historia powstania konspiracji jest bardzo podobna do jej dziejów w innych miejscowościach. Samorzutnie powstające grupy w Końskich łączyły się, tworząc jedną organizację. Tu doszedł jednak jeszcze jeden czynnik. Od początku 1940 roku działał Obwód Końskie ZWZ (kryptonim "Metz"), który w 1942 roku wszedł w skład AK.
Ważne jest, że wśród organizatorów i dowódców wymieniani są m.in. Jan Stoiński ("Górski"), Maksymilian Szymański ("Relampago"), Marian Słonimski ("Babinicz"), Bronisław Ejgird ("Szary") oraz bracia Tomir i Bojomir Tworzyńscy. Toteż Końskie i okolice były terenem silnej działalności partyzanckiej, w tym akcji zbrojnych w 1943 roku i intensywnych walk w ramach Akcji "Burza" w 1944 roku, gdzie m.in. wyróżniał się 3 pp AK "Szarego".
14 lutego 1942 roku Związek Walki Zbrojnej został przekształcony w Armię Krajową, aby scalić możliwie najwięcej ugrupowań zbrojnego podziemia do walki z okupantem. Rozkaz wydał Naczelny Wódz gen. Władysław Sikorski.
15 lutego 2026 roku, czyli dzień po tej znamienitej rocznicy, w kolegiacie św. Mikołaja została odprawiona msza święta w intencji żołnierzy AK i Ojczyzny. Obecny był poczet sztandarowy ŚZŻAK z dowódcą ppor. Witoldem Fitasem. Mszę świętą celebrowali ks. Jacek Wieczorek, proboszcz św. Mikołaja, kapelan ŚZŻAK, oraz ks. Rafał Kosowski.
Zanim księża rozpoczęli mszę świętą, burmistrz Krzysztof Obratański opowiedział zgromadzonym w kolegiacie wiernym o Armii Krajowej. Mówił o bohaterstwie żołnierzy, dyscyplinie panującej w organizacji, potyczkach, bitwach i wielu akcjach, jakie przeprowadzili nie tylko w Końskich, a o których – jak choćby opanowanie Końskich – słyszeli ludzie w Europie, bowiem informowało o nich BBC.
Jak wynika ze statystyk tworzonych przez partyzantów i historyków tej wojskowej organizacji, Armia Krajowa była największą siłą w okupowanej Europie. W 1944 roku liczyła prawie 400 tysięcy żołnierzy, którzy złożyli przysięgę.
15 lutego 2026 roku kolegiata św. Mikołaja zapełniła się wiernymi. Przybyli przedstawiciele władz miasta Końskie z burmistrzem Krzysztofem Obratańskim, delegacja starostwa, przedstawiciele różnych organizacji, młodzież koneckich szkół, parafianie, prezes ŚZŻAK w stanie spoczynku Andrzej Kosma, prezes Lucjan Górecki i Tomasz Słoka oraz wielu innych, w tym członkowie rodzin partyzantów, jak choćby Grzegorz Włodarczyk, duszą i sercem oddany idei wolnej ojczyzny.
Na uroczystą mszę świętą do kolegiaty przybył ostatni żołnierz AK w Końskich, liczący 96 lat kpt. Zdzisław Kowalski "Wiśnia", który służbę partyzancką rozpoczynał w oddziale kpt. "Kłosa" w zgrupowaniu komendanta "Szarego" Antoniego Hedy.
Podczas składania przysięgi kapitan "Kłos" zdjął ze ściany jednego z domów mały krzyżyk. – Przysięgałem na ten wizerunek Bogu, ludziom i Ojczyźnie: "W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Maryi Panny, Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na ten Święty Krzyż, znak Męki i Zbawienia, i przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej...". Dostałem karabin i poszedłem z kolegami do akcji, do boju. Największa walka z Niemcami, w której brałem udział, miała miejsce pod Szewcami. Trwała cały dzień i zakończyła się sukcesem. Zawsze ważne były dla nas: "Bóg, Honor, Ojczyzna". Rano po apelu modliliśmy się, podobnie wieczorem – wspominał, gdy zbieraliśmy materiał do publikacji prasowej.
Dziś, 15 lutego 2026 roku, w kolegiacie św. Mikołaja kapitan Zdzisław Kowalski "Wiśnia" modli się ze wszystkimi uczestnikami mszy świętej. Wciąż jest z Bogiem.
Ksiądz Jacek Wieczorek podkreśla: – Módlmy się, żeby panował pokój. Módlmy się, byśmy się wzajemnie szanowali!
Niemal wszystkie akcje koneckich konspiratorów i żołnierzy Armii Krajowej, nawet te najdrobniejsze, są dokładnie opisane w literaturze, prasie i periodykach. Są wspominane przy każdej okazji, aby nie odeszły w zapomnienie.
Koncepcja powstania powszechnego, jako głównego celu działań AK, określała ramy, zasięg i rozmiar podejmowanych inicjatyw oraz oznaczała podporządkowanie bieżącej działalności bojowo-dywersyjnej perspektywicznemu celowi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze