Reklama

KOŃSKIE. Środkiem kościoła szedł staruszek, oficer powstania styczniowego. Wierni rozstępowali się, tworzyli szpaler

22 stycznia 1863 roku w Królestwie Polskim wybuchło powstanie, zwane później styczniowym. W Końskich, u zbiegu obecnych ulic Sportowej i Partyzantów, znajduje się mogiła powstańców, którzy zostali w tym miejscu straceni przez carskich żołdaków. Byli to Franciszek Makulski i Lucjan Łączkowski. Władze samorządowe oraz obywatele składają kwiaty na grobach powstańców i zapalają światła pamięci.

22 stycznia 1863 roku w Królestwie Polskim wybuchło powstanie, zwane później styczniowym. W Końskich, u zbiegu obecnych ulic Sportowej i Partyzantów, znajduje się mogiła powstańców, którzy zostali w tym miejscu straceni przez carskich żołdaków. Byli to Franciszek Makulski i Lucjan Łączkowski. Władze samorządowe oraz obywatele składają kwiaty na grobach powstańców i zapalają światła pamięci.

W mroźny styczniowy poranek, 22 stycznia 2026 roku, pod krzyżem nagrobnym przy zbiegu ulic Sportowej i Partyzantów spotkali się przedstawiciele władz miasta oraz obywatele. Przybyli burmistrzowie Końskich: Krzysztof Obratański, Marcin Zieliński oraz Krzysztof Jasiński. Składali kwiaty i zapalali światła pamięci.

Reklama

Krzysztof Obratański wspomniał, że Franciszek Makulski był powstańczym naczelnikiem parafialnym, a Lucjan Łączkowski kapitanem w oddziale Jana Rudowskiego. Obaj żołnierze powstania zostali schwytani przez Rosjan 4 maja 1864 roku pod Glinianym Lasem i uwięzieni, a decyzją naczelnika wojsk rosyjskich guberni radomskiej, generała Wasilija Aleksandrowicza Bellegarda, straceni 8 maja 1864 roku.

Niedawno pisaliśmy dość szczegółowo o starciach i bitwach powstańców z carską armią, jakie rozgrywały się na ziemi koneckiej. O przegranych i zwycięskich potyczkach, o zapiekłości i duchu walki, jaki prezentowali powstańcy, niekiedy uzbrojeni jedynie w widły, kosy wykute na sztorc i piki. Posiadali dowódców, którzy potrafili zagrzewać do walki i prowadzić niemal pospolite ruszenie. Ale i dowódców dosięgały kule oraz cięcia szabel. Ranni dostawali się do rosyjskiej niewoli lub padali na polu walki. Niemniej nie o wszystkich powstańcach styczniowych z powiatu koneckiego można napisać, bowiem o wielu nikt nigdzie nie zamieścił nawet notatki czy wspomnienia. Często nie wiadomo nawet, gdzie ich pogrzebano.

Reklama

Zrzucił sutannę, trafił do powstańców

Kazimierz Falkiewicz urodził się 27 lutego 1841 roku w Skaryszewie. Zmarł 12 maja 1917 roku w Końskich. Jego rodzicami byli Franciszek oraz Marianna z domu Kozłowska. Kazimierz studiował przez trzy lata w seminarium duchownym w Sandomierzu. W 1863 roku, jako jeden z pierwszych alumnów, zrzucił sutannę, aby wziąć udział w Powstaniu Styczniowym. Walczył pod komendą Mariana Langiewicza w oddziale Dawidowicza. Wyróżniał się walecznością w starciach na Świętym Krzyżu, pod Staszowem oraz pod Stopnicą.

Powstanie się skończyło. Kazimierz nie powrócił do seminarium duchownego, lecz wrócił do domu. Ukończył studia prawnicze i został aplikantem sądu.

Reklama

Był kancelistą sądu pokoju okręgu soleckiego oraz podsędkiem w Solcu nad Wisłą, w Opatowie i w Radomiu. Następnie został pisarzem hipotecznym w Końskich, gdzie doczekał emerytury. Żył siedemdziesiąt sześć lat.

Jak podaje Alicja Skalska, w panteonie powstańców 1863 roku, utworzonym na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie, umieszczona jest żeliwna tabliczka upamiętniająca weterana Kazimierza Falkiewicza. Niemal taka sama znajduje się na jego grobowcu na cmentarzu w Końskich.

Na koneckim cmentarzu

Obok wyjścia z kościoła Świętej Anny na cmentarz znajduje się kamienna płyta nagrobna z napisem: „Świętej pamięci Stanisław Piątkowski, weteran 1863 roku”. Nieco dalej znajduje się katakumba z napisem: „Jadwiga z Kalicińskich Malanowiczowa, uczestniczka powstania 1863 roku, żyła lat osiemdziesiąt siedem”. Jeszcze dalej znajduje się mogiła z napisem: „Świętej pamięci Stanisław Mietliński, weteran Powstania 1863 roku, urodzony w 1835 roku, zmarł w 1926 roku”.

Reklama

Dalej znajdują się dwa nagrobki weteranów: Mariana Józefa Szymańskiego oraz Władysława Radwana i jego bratanka Jana, a także wielu innych cichych bohaterów powstania.

Przejście dla weterana

W nie tak odległych czasach, bo w latach osiemdziesiątych dwudziestego wieku, ksiądz kanonik Józef Barański, proboszcz parafii Świętego Mikołaja, opowiadał nam epizod ze swoich młodych lat. Wspominał, jak w latach dwudziestych dwudziestego wieku był ze swoim ojcem w kościele na niedzielnej mszy.

„Ludzi było wielu. Nagle dało się słyszeć szmer, a wierni stojący na środku kościoła zaczęli się rozstępować. Utworzyło się przejście. Ojciec podniósł mnie do góry, abym mógł zobaczyć, co się dzieje. Tym chodnikiem, wśród szpaleru parafian, szedł starzec. W czarnym mundurze z gwiazdkami, z siwą brodą, przygarbiony, podpierający się kosturem. Ojciec szepnął mi do ucha: Synku, widzisz, to jest powstaniec styczniowy. Oficer. Walczył o naszą wolność. Cieszy się szacunkiem ludzi, choć powstania nie wygrał. Ale zasłużył sobie, bo o wolność walczył”.

Reklama

Wiadomo, że władze Drugiej Rzeczypospolitej, po odzyskaniu niepodległości, formalnie nadawały prawa i stopnie oficerskie weteranom Powstania Styczniowego na mocy specjalnych ustaw, przyznając im uprawnienia żołnierzy Wojska Polskiego, pensje oraz prawo do noszenia mundurów, co było uhonorowaniem ich służby.

W powiecie koneckim

Na cmentarzu parafialnym w Radoszycach znajduje się żeliwny nagrobek z napisem: „Bogu Najlepszemu Największemu. Ksiądz Józef Urbański, prałat, archidiakon katedry sandomierskiej, proboszcz parafii Radoszyce. Jubilat żył lat osiemdziesiąt trzy. Zmarł dnia 8 stycznia 1885 roku”. Za popieranie Powstania Styczniowego 1863 roku ksiądz Józef Urbański został aresztowany i osadzony w więzieniu w Przedborzu, a następnie w Radomiu.

Reklama

Nieco dalej znajduje się kamienna tablica z napisem: „Świętej pamięci Jan Cybulski z Cybulic Wielkich, urodzony 24 czerwca 1839 roku, zmarł 24 czerwca 1916 roku. Zesłaniec na Syberię. Powstaniec 1863 roku”.

W Gowarczowie, na cmentarzu parafialnym, postawiono kamienny pomnik poświęcony Powstańcom 1863 roku. Po lewej stronie wykuto napis: „Powstańcy styczniowi: Andrzej Jaroszek, lat trzydzieści pięć, Hipolit Sobecki, lat czterdzieści. Straceni przez zaborcę carskiego 3 września 1863 roku”. Zostali powieszeni.

Reklama

Ksiądz Jan Wiśniewski pisał w „Dekanacie Koneckim”, że ksiądz Aleksander Jankowski, od 1859 roku wikariusz w Gowarczowie, również należał do organizacji. Wszak w Gowarczowie Moskale powiesili na dworskim polu powstańców miejscowych: Hipolita Sobeckiego i Benedykta Lisiewicza. Ksiądz Jankowski, czterdziestoletni, przebywał na Syberii. Pracował w kopalni w Akatni, potem jako kupiec. Dorobiwszy się majątku pracą i oszczędnością, wrócił w 1904 roku do ojczyzny, do której ciągnęła go tęsknota. Siwobrody, poważny starzec, na nowo przywdział sutannę. Pracował najpierw w Sandomierzu, potem w Klimontowie, gdzie zakończył życie.

W Czarnej swój grób ma powstaniec Antoni Bucelski. Do partii Karola Krysińskiego poszedł jako siedemnastoletni uczeń. Pełnił służbę wywiadowczą. Dziewiętnastego września 1863 roku wpadł w ręce rosyjskich żołnierzy. Został zesłany na Syberię, do Archangielska. Wrócił w 1870 roku. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę otrzymał honorowy stopień podporucznika, weterana 1863 roku.

Reklama

Antoni Bucelski zmarł w 1931 roku, a jego prochy spoczywają na cmentarzu w Czarnej, we wspólnej mogile z małżonką Bronisławą z Sykulskich.

W Niekłaniu ważne miejsce na cmentarzu zajmuje kapitan Stanisław Dobrogojski, pseudonim „Grzmot”, szanowany i kochany dowódca, który poległ w bitwie 21 kwietnia 1863 roku.

W uroczysku Ormanicha w 1929 roku zorganizowano cmentarzyk poległych powstańców, którzy w tym miejscu rozstali się z tym światem. Obecnie stoją tam dwa kamienne nagrobki.

W rocznicę wybuchu powstania 1863 roku władze miast i gmin składają kwiaty oraz zapalają światła pamięci na grobach kryjących prochy żołnierzy powstania. Jest to polski odruch podkreślający patriotyzm. Oby nigdy nie został zapomniany.

Reklama

 

 

 

 

 

 

 

 

.

 

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/01/2026 10:45
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Konecki24.pl




Reklama