Reklama

Piękny wiek, piękne życie. Równo 20 lat temu świętowaliśmy setne urodziny Zofii Sekuły, mieszkanki Końskich

Równo 20 lat temu świętowaliśmy 100 urodziny Zofii Sekuły, mieszkanki Końskich. To postać godna przypomnienia i upamiętnienia. Wracamy do naszego tekstu z 2006 roku, gdy mija właśnie 120 lat od dnia urodzin niezapomnianej Nauczycielki.

Oto nasz artykuł sprzed 20 lat:

Sto lat! Rzadko kiedy spełnia się to życzenie wyrażane często w jednej z najpopularniejszych piosenek.

Setne urodziny

Każdy ze wzruszeniem słucha wspomnień z życia osoby, która przeżyła cały wiek, była świadkiem i uczestnikiem tylu historycznych wydarzeń i rewolucyjnych przemian. Osobą, która przeżyła nie jedno i ma pełen bagaż wspomnień i doświadczeń jest bez wątpienia pani Zofia Sekuła, która magiczną granicę stu lat przekroczy 5 lutego bieżącego roku. Pani Zofia wychowała trójkę dzieci i doczekała się siedmioro wnucząt i prawnucząt. Dziś nie cieszy się już takim zdrowiem jak jeszcze kilka lat temu, kiedy była osobą tryskającą pełnią życia, jednak przeżyć wiek to faktycznie niezwykły wyczyn. W przypadku pani Zofii to nie pierwsza niezwykła rzecz jaką udało jej się osiągnąć.

Reklama

Rodem z Radomia

Zofia Sekuła, z domu Gąsiorowska pochodzi z Radomia. Urodziła się 5 lutego 1906 roku. W jej rodzinie zawsze panowała atmosfera nasycona głębokim patriotyzmem i kultem tradycji. Kiedy miała dziesięć lat umarł jej ojciec, Teodor Gąsiorowski. Zofia wraz z trójką rodzeństwa - Czesławem, Heleną i Jadwigą, została z matką Marianną. Jako dziecko miała bardzo żywe usposobienie i skłonność do swawolnych zabaw. Po szkole podstawowej swoją dalszą edukację kontynuowała w Seminarium Nauczycielskim Żeńskim w Radomiu, które z bardzo dobrymi wynikami ukończyła w 1926 roku. Już na początku października następnego roku wstąpiła po raz pierwszy do Związku Nauczycielstwa Polskiego. W czasie nauki utrzymywała się z korepetycji, których udzielała już od podstawówki. Jest również absolwentką Podyplomowego Studium Bibliotekarstwa przy Uniwersytecie Jagiellońskim, działającego pod patronatem Ministerstwa Kultury i Sztuki. Od 1 września 1927 roku do końca sierpnia 1927 pracowała w Szkole Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Kielcach, a przez następne trzy lata uczyła w Szkole Podstawowej w Bielinach.

24 sierpnia 1929 roku wyszła za mąż za Stanisława Sekułę. Wraz z nim zamieszkała w Sworzycach, gdzie od początku września 1930 roku zaczęła pracować w miejscowej szkole. Było to w tym samym kiedy obowiązki kierownika szkoły powierzono jej mężowi.

Reklama

— Funkcję tę ojciec pełnił do czasów okupacji hitlerowskiej, mówi Barbara Kotas, córka państwa Sekułów. W 1939 roku poszedł na front, jako oficer rezerwy trafił do Katynia, skąd już nie wrócił. Historia zatoczyła koło i pani Zofia tak jak kiedyś jej matka została sama z trojgiem dzieci — Marią, Przemysławem i Barbarą.

Tajne nauczanie i Wojskowa Służba Kobiet

Pomimo surowych zakazów i kar jakie groziły w czasie okupacji, nie zrezygnowała z nauczania. — Podczas wojny mama prowadziła tajne nauczanie, opowiada córka. Udzielała lekcji historii i geografii, zakazanych wówczas przedmiotów. Prowadziła również kurs wieczorowy dla młodzieży z zakresu szkoły powszechnej. Największym problemem był wtedy brak podręczników i przepełnione klasy. Nie brakowało natomiast chęci do nauki. Pani Zofia dla Sworzyc, Wierzchowisk i Niemajowic przywiozła 120 książek pożyczonych od koleżanki z biblioteki miejskiej, które zwrócono po wyzwoleniu dla Wydziału Oświaty. Ryzykując życiem w swoim domu przechowywała cały komplet "Ilustracji Szkolnej" i wszystkie mapy.

Reklama

Oprócz tego, że uczyła w tym ciężkim czasie, była także czynnym członkiem AK. Była delegatem Gminnego Komitetu Oświaty i Kultury w Sworzycach, organizatorką Wojskowej Służby Kobiet na terenie gminy Sworzyce (placówki: Bedlno, Sworzyce, Wierzchowiska, Niemajowice).

Sanitariuszki pani Zofii leczyły chorych i rannych, szyły koszule męskie z materiału, który przywoziła od koleżanki Henryki Sadowskiej, Komendanta Wojskowej Służby Kobiet w powiecie koneckim, a nawet robiły skarpety dla partyzantów.

Po wyzwoleniu nadal pracowała jako nauczycielka. Prowadziła szkolenie ideologiczne w Sworzycach, była sekretarką takiego szkolenia w Rudzie Malenieckiej (pracowała w Dębie). W sumie w zawodzie nauczyciela przepracowała 43 lata.

Reklama

W Końskich zamieszkała w 1969 r. Rok później zatrudniła się jako kronikarka Klubu Sekcji Emerytów i Rencistów ZNP. Była ławnikiem Sądu Rejonowego w latach 1971–1976, i Sekretarzem Komisji Historycznej ZBOWiD i Komisji Historycznej ZHP. Od 1969 r. należy do PTTK. Przez długie lata była aktywnym członkiem tej organizacji.

Współpracowała z Polską Akademią Nauk przy weryfikacji zdarzeń i faktów z czasów okupacji hitlerowskiej na Ziemi Koneckiej. W 1998 roku została mianowana do stopnia starszego sierżanta.

Reklama

Prawdziwa pasja

- Jej pasją zawsze było pisanie. - Mama miała, jak to się zwykło mówić, lekkie pióro - wspomina córka. Nie potrzebowała wiele czasu aby stworzyć wiersz, czy nawet sztukę, dodaje. Pani Zofia pisaniem parała się przez wszystkie lata, i to nie tylko kiedy pracowała jako nauczycielka. Już jako uczennica Seminarium Nauczycielskiego w Radomiu w latach 1925–26 drukowała swoje wiersze i artykuły, w szkolnym pisemku np. Ku słońcu, Zygmuncie dzwoń, Na zjazd koleżeński i inne. Jako nauczycielka w Sworzycach, drukowała swoje wiersze w Płomyku i Płomyczku. Sztuki teatralne (tych niestety nie drukowała) pisała dla dzieci i młodzieży. Oto poszczególne tytuły: Królewna Wiosna i Królewicz Maj, Królowa Zima,

W drodze na choinkę szkolną, Nowy Rok (dla dzieci), Kłótnia o sadzawkę, Górą strażacy (dla straży ogniowej). — Tę ostatnią zgłosiła na konkurs sztuk o tematyce ludowej ogłoszony przez Panoramę Północy. Zdobyła wtedy trzecią nagrodę. Pisała też do Głosu Nauczycielskiego.

Reklama

Wybitna polonistka i wspaniały człowiek

Wszyscy znajomi, a nawet uczniowie z lat okupacji pamiętają panią Zofię jako życzliwą, miłą i pełną zapału do działania osobę. - Dla mnie zawsze była, jest i pozostanie niesamowitym człowiekiem, przede wszystkim świetną nauczycielką i wybitną polonistką, mówi Jan Łyżwa, mieszkający w Końskich, jeden z pierwszych wychowanków pani Zofii z okresu wojennego. Charakteryzowała ją zawsze ogromna odwaga i patriotyzm. Dzięki niej wielu młodych wtedy ludzi zdobyło wykształcenie, które później pozwoliło na dalszą naukę, wspomina. Wychowała wielu wspaniałych w przyszłości ekonomistów, dyrektorów. Jeden z jej uczniów, Antoni Łyżwa, brat Jana został kapitanem statku badawczo-naukowego PROF. SIEDLECKI.

Takie same wspomnienia z młodzieńczych lat ma inny podopieczny pani Zofii, Zdzisław Chałbiński, również mieszkaniec Końskich - Panią Zofię wspominam bardzo ciepło, to wspaniała osoba - mówi. - Jako nauczycielka była naprawdę niezastąpiona, potrafiła przekazać wiedzę jak mało kto. Naprawdę była stworzona do tej roli. Potrafiła sprawić, że człowiek angażował się w naukę. Uczyła nas tego, co w życiu najważniejsze: wartości i ideałów. Zarówno Jan Łyżwa jak i Zdzisław Chałbiński skończyli studia wyższe w Łodzi i nie mają wątpliwości, że w dużej mierze zawdzięczają to właśnie swojej nauczycielce.

Reklama

Jan Wiaderny, radny Rady Miasta i Gminy Końskie tak wspomina panią Zofię z czasów pracy w ZNP: -Człowiek-dusza, zawsze pełna energii i chęci do działania, obiektywna. Była typem społecznika, świetną organizatorką, chciała robić coś dla innych. Przez wszystkich postrzegana zawsze jest jako osoba niezwykle życzliwa.

Wszelkie zasługi i poświęcenie pani Zofii nie mogły pozostać niezauważone. W dowód uznania niejednokrotnie przyznawano jej odznaczenia i dyplomy, a wśród nich Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, jedno z najwyższych odznaczeń cywilnych w naszym kraju. Odbierała również podziękowania od najwyższych urzędników państwowych.

Reklama

Jednak nie to jest najważniejsze z tych 100 lat. Nie ordery i medale. Największe znaczenie ma to w jaki sposób przeżyła te 100 lat, i że swoim życiem może być wzorem dla wszystkich, zwłaszcza młodych pokoleń.

MARCIN KAŁUŻA

Fot. archiwum

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/02/2026 17:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo Konecki24.pl




Reklama

Najnowsze